Wizyta Siostry Doroty Misjonarki z Boliwii - 25 października 2017r.

Jesteś tu: » WYDARZENIA ROKU SZKOLNEGO 2017/2018 » Wizyta Siostry Doroty Misjonarki z Boliwii - 25 października 2017r.

„O tym Kim Jesteśmy nie świadczy wykształcenie, majątek, wygląd, talent….

ale to jak traktujemy drugiego człowieka!!!!!!”

 

Siostra Dorota Domagała – misjonarka pracująca przez 13 lat w Boliwii w Ameryce Południowej była gościem w naszej szkole. Przyjechała na zaproszenie Dyrekcji oraz Szkolnego Klubu Wolontariatu aby przybliżyć nam temat pracy misjonarzy, warunków życia i ubóstwa ludzi w krajach w których prowadzone są placówki misyjne Zgromadzenia Córek Bożej Miłości.

Siostra Dorota pochodzi z Trzciany, gdzie ukończyła szkołę podstawową. Najpierw pracowała jako katechetka w Pabianicach, a po ukończeniu kursu - w warszawskim Centrum Formacji Misyjnej,  wyjechała do Boliwii gdzie pracowała od 1992 roku.

Podstawowym  zadaniem misjonarek  jest  nauczanie oraz wychowanie dzieci i młodzieży,  opieka nad dziećmi niepełnosprawnymi  oraz praca charytatywna. Misjonarki niosą pomoc potrzebującym niezależnie od pochodzenia społecznego, wyznania czy narodowości. Prowadzą internat, dając możliwość nauczenia się czytania i pisania, ukończenia szkoły i przygotowania się do sakramentów świętych. Są odpowiedzialne za szkołę katolicką, do której uczęszcza ok. 600 dzieci. Prowadzą szpital przeznaczony dla ubogich.
   Boliwia boryka się z wieloma problemami. Nie rozwija się tutaj przemysł, ludność żyje głównie z rolnictwa, pasterstwa i handlu. Brakuje komunikacji, a stan dróg jest zły. Mieszkańcy kraju są ubodzy, mieszkają w lepiankach bez okien, drzwi i podłóg. Jedna izba służy im za sypialnię, kuchnię i jadalnię. Najczęściej śpią na ziemi, pokrytej skórami zwierzęcymi. Dzieci często są niedożywione i umierają z głodu. Problemem jest również brak wody pitnej w porze suchej, tj. od kwietnia do grudnia. Ludzie używają jej do mycia, potem piją, co wywołuje epidemie cholery i choroby skóry. Gdy zachorują, idą najpierw do znachora, słono płacąc za wizytę. Do szpitala przychodzą, gdy są już bez grosza.
  Ich prosta wiara, przeplatana jest rozmaitymi  zabobonami i przesądami. Inaczej przeżywają niektóre święta chrześcijańskie. Na Wszystkich Świętych przygotowują potrawy, które zmarli lubili. Przy grobach zbiera się cała rodzina, urządzają ucztę, modlą się i śpiewają.
  Oprócz Boliwii Córki Bożej Miłości pracują m.in. w Albanii, Anglii, Ameryce Północnej, Bośni i Hercegowinie, Brazylii. W Polsce  ich Dom Prowincjonalny mieści się obecnie w Krakowie.

 Spotkanie to dało nam obraz jak bardzo wymagająca i altruistyczna jest praca misjonarzy, jak wielu wolontariuszy jest potrzebnych do niesienia pomocy.  Przybliżyło nam choć w niewielkim stopniu w jakich warunkach żyją mieszkańcy Boliwii, z jakimi trudnościami borykają się na co dzień, w jakich warunkach uczą się rówieśnicy i pozwoliło na chwilę refleksji nad naszym życiem w Polsce.

Jest wiele możliwości, aby każdy z nas mógł być misjonarzem i nieść  pomoc potrzebującym.   

Wizyta Siostry Doroty zaowocowała pomysłem na zorganizowanie akcji wsparcia dzieł prowadzonych przez nasze misjonarki w Boliwii, dlatego SKW do stycznia prowadzić będzie zbiórkę pieniężną, która zostanie przekazana potrzebującym uczniom z dalekiego kraju w Ameryce Południowej.

 

 

... Je­dynie wiel­ka, praw­dzi­wa em­pa­tia dla dru­giego człowieka

 pro­woku­je cu­da w naszym życiu...

 

 

Galerie